Aromaterapia – a więc „sztuka leczenia zapachem” – to najbardziej koronny dowód na to, że skuteczna, prozdrowotna kuracja nie musi być związana z koniecznością przechodzenia przez bolesne zabiegi czy połączona z przyjmowaniem drażniących podniebienie specyfików. Walka z katarem, przeciwdziałanie nerwobólom czy niwelowanie napięć – to wszystko może sprowadzać się do kilku, przyjemnych sesji aromaterapeutycznych. A dokładniej – do sesji, które możemy przeprowadzić w zaciszu własnego domu!

Aromaterapia ma wiele wymiarów. Do „leczenia” wykorzystuje się masaże z użyciem olejków eterycznych, orientalne kadzidła, pachnące nawilżacze powietrza, wonne inhalacje czy wizyty w saunie. Kluczowym elementem większości z profesjonalnych sesji są jednak świece, które nie tylko kojąco pachną, ale i czarują migoczącym, budującym odpowiedni nastrój płomieniem. A na czym polega sekret skuteczności wykorzystywanych przez specjalistów od aromaterapii świec?

To, że płomień świecy przyjemnie tańczy i kreuje odprężający klimat to jedno. Kwestią najbardziej istotną jest działanie wonnych olejków, które z takiej świecy – pod wpływem ciepła – są uwalniane. Okazuje się bowiem, że odpowiednio dobrany zapach może skutecznie pomagać w walce z różnymi schorzeniami i niwelować towarzyszące im dolegliwości.

Świerk i sosna to zapachy idealne dla osób zmagających się z przeziębieniem. Takie „leśne” aromaty udrażniają górne drogi oddechowe, działają antyseptycznie i łagodzą bóle reumatyczne. Olejki cytrusowe – pomarańczowy, cytrynowy czy grejpfrutowy – działają antydepresyjnie i pomagają w walce z migreną. Mięta jest świetnym panaceum na bezsenność, olejek cynamonowy pobudza, a goździkowy (oprócz tego, że rozgrzewa libido) sprawnie ukoi ból zęba.

Co najważniejsze, wszystkie „kojące” i wykorzystywane w profesjonalnych gabinetach masażu czy w ośrodkach odnowy biologicznej aromaty – choćby te, wymienione powyżej – nie tylko przynoszą ulgę, ale i (po prostu!) pięknie pachną. Nic więc dziwnego, że cynamonowe czy cytrynowe świece wykorzystujemy w domu w roli odświeżaczy do powietrza. Warto jednak pamiętać, że – poza przyjemną wonią – zgromadzone w świecach olejki mogą mieć niebagatelny, korzystny wpływ na nasze samopoczucie i zdrowie. Choćby dlatego warto spojrzeć na świece z innej perspektywy. Poza tym, dobrze jest stawiać na produkty jak najbardziej naturalne. Niestety, większość z dostępnych w popularnych supermarketach świec zapachowych zbudowana jest w oparciu o syntetyczne olejki – nie tylko nietrwałe, ale i szkodliwe, bo podrażniające drogi oddechowe czy (przy dłuższym używaniu) powodujące bóle głowy. Najlepszym wyborem będzie więc wdrożenie na własnym, domowym gruncie praktyk podpatrzonych u profesjonalistów i stosowanie w pełni naturalnych świec (oferowanych chociażby przez Yankee Candle) nie tylko w roli ozdoby czy odświeżacza powietrza, ale i remedium na migrenę, stres czy przeziębienie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here